
SUFI MURSHIDA ALIYAH CHISHTY jest Duchową Sukcesorką szkoły Sufi Chishty w Ajmer i Przewodniczką Duchową dla poszukujących Boga adeptów i adeptek Sufickiej Drogi. Sufia Aliyah naucza duchowego śpiewu i tańca oraz tańca wirowego Derwiszów. Prowadzi Duchową Drogą nauczając Ezoteryki, Mistyki Przyrody - Zira'at i Subudh. Mistrzyni jest znawczynią sufickich metod duchowego uzdrawiania Sufi IbnSienna, prowadzi Ceremonie Uzdrawiania oraz Duchowe Odosobnienia dla praktykujących.
Strony
- Strona Główna
- KONTAKT
- WARSZTATY
- SŁOWNIK TERMINÓW ARABSKICH
- PERSKIE IMIONA ŻEŃSKIE
- Akbariyya
- Chishtiyya
- Dargah Sharif w Ajmer
- Silsila-Sukcesja
- Aforyzmy Sufi Chishty
- Modlitwy Sufich
- Al-Fatihah
- Wasifat
- Nauki Sufich-Gayan
- Hadisy
- Gatheki
- Al Quran - Koran
- Taniec Derwiszów
- Sufi Hazrat Inayat Khan
- Aqibat - Umieranie
- Shirdi Sai Baba
- Dżelaluddin Rumi
- Hodża Nasruddin
- Khalil Gibran
- Sufi Ibn Sina - Awicenna
- RODO
niedziela, 20 czerwca 2021
Wartościowy a bez wartości - Opowieści derwiszów

niedziela, 30 maja 2021
Chleb i klejnoty - Opowieści Derwiszów
Chleb i klejnoty
Któregoś dnia pewien król postanowił w ramach bezinteresownej dobroczynności rozdać część swego majątku. Chciał zarazem śledzić jego dalsze losy. Przywołał zatem zaufanego piekarza i nakazał mu wypiec dwa placki chleba: jeden z kilkoma szlachetnymi kamieniami w środku, drugi tradycyjnie, tylko z mąki i wody.
Nakazał zarazem, aby piekarz dał je człowiekowi najbardziej pobożnemu i najmniej pobożnemu, jakich znajdzie.
Następnego ranka w piekarni koło pieca stanęło dwóch ludzi. Jeden miał na sobie strój derwisza i sprawiał wrażenie wielce bogobojnego, ale w rzeczywistości tylko udawał. Drugi, który nie rzekł ani słowa, skojarzył się piekarzowi z kimś niemiłym, bo przypadkiem był do niego podobny z rysów twarzy.
Piekarz dał chleb z kamieniami szlachetnymi człowiekowi w szacie derwisza, temu drugiemu zaś, sprzedał zwykły chleb.
Gdy tylko fałszywy derwisz dostał swoje pieczywo, obmacał je i zważył je uważnie w rękach. Wyczuł palcami twardość klejnotów, ale wydały mu się grudkami źle wymieszanej mąki. Ważył chleb w ręku, a ciężar klejnotów sprawił, że wydawał mu się zbyt ciężki. Zerknął na piekarza i zorientował się, że z tym człowiekiem nie ma żartów.
Zwrócił się więc do drugiego klienta: "Słuchaj, wymieńmy się chlebami. Sprawiasz wrażenie głodnego, a mój chleb jest większy".
Drugi człowiek nastawiony na pokorne przyjmowanie wszystkiego, co go spotyka z gotowością się wymienił.
Król obserwował wszystko przez szparę w drzwiach piekarni. Był zaskoczony rozwojem sytuacji, przy czym nie dostrzegał względnej wartości obu ludzi.
Fałszywy derwisz dostał zwykły placek chleba. Król wywnioskował, że to los tak chciał, żeby uchronić go przed bogactwem. Prawdziwie dobry człowiek znalazł drogocenne kamienie i mógł uczynić z nich słuszny użytek. Król nie był w stanie zinterpretować tego wydarzenia.
- Zrobiłem, co mi nakazano - mówił piekarz.
- Losem nie sposób manipulować - mówił król.
- Ale ze mnie spryciarz - mówił fałszywy derwisz.
Tę historię opowiada się w Gazargahu, grobowcu w zachodnim Afganistanie, w którym od roku 1089 spoczywa wielki nauczyciel suficki Khwaja Abdullah Ansari. Jedna z nurtów Jego nauk sprowadza się do tego, że ludzie otrzymują niekiedy rzeczy, które w przyszłości mogą okazać się dla nich bardzo cenne, co wcale nie znaczy, że faktycznie z nich skorzystają.












