Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wąż. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wąż. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 13 grudnia 2016

Grzechy Adama Chawah Kaina Chama

Biblijne grzechy Adama i Chawy, Kaina i Chama



Tajemnice Pisma Świętego w świetle nauki o psychice i karmanie, można łatwo zrozumieć. Ludzie jako istoty, jakże często moralnie upadłe czy zepsute, mogą poszukać w księgach takich jak Biblia początków pierwszych grzechów (błędów, występków). Poprzez Biblię mają więc wgląd w te grzechy i występki, jakie dana osoba w swej karmie popełniła na przestrzeni wieków. Grzech pierworodny o jakim Biblia dużo mówi i przed jakim ostrzega nie jest jednak grzechem takim samym dla wszystkich ani li tylko grzechem dawnych przodków.

Grzechy Adama i Ewy (Chawy) to jedna sprawa, a grzech Kaina wobec Abla to druga sprawa, a grzech Chama wobec Noego to trzecia sprawa karna w Biblii. Zapewne wszyscy kojarzą jakiś rodzaj grzechu, występku jaki jest wspominany w biblijnej historii o Adamie i Chawah, o pierwszym Żydzie i pierwszej Żydówce w historii ludów semickich Bliskiego Wschodu. Chawa ulega namowom węża, Asmodeusza, (Wężownika) ulega podszeptom złej siły, aby spożyła zakazany owoc z rajskiego drzewa poznania dobrego i złego. Ewa jest tutaj osobą, która popada w iluzje i zwiedzenie, ulega złośliwej namowie, pozwala sobie coś wmówić, co okazuje się błędem, grzechem i występkiem. Błędem Chawah, jest zatem uleganie namowom i podszeptom i judzeniom wiodącym do złego.

czwartek, 15 września 2016

Drugie opowiadanie Sindbada Żeglarza

Księga 1001 Nocy

Drugie opowiadanie Sindbada Żeglarza dotyczące podróży drugiej




Wieść niesie, o królu szczęśliwy, że gdy przyjaciele zebrali się u Sindbada Żeglarza, ów tak im opowiadał: Zaiste, wiodłem żywot rozkoszny, ale pewnego dnia przyszło mi na myśl, aby znów udać się w podróż do nieznanych krajów i ludów. Moja dusza podszeptywała mi, abym zajął się kupiectwem, gdyż w ten sposób, zarabiając na życie, mógłbym oglądać różne kraje i wyspy. Począłem więc przygotowywać się do tego przedsięwzięcia i z majątku swego wydałem niemało na zakup towarów i wszystkich innych rzeczy potrzebnych do drogi. Potem zapakowałem to wszystko i udałem się na wybrzeże. Tam zastałem nowy, okazały statek, ożaglowany piękną tkaniną, mający liczną załogę, zasobny i we wszystko zaopatrzony, więc załadowałem nań swoje rzeczy. Wraz ze mną była na statku spora gromada innych kupców i odpłynęliśmy jeszcze tego samego dnia. Podróż układała się nam pomyślnie i nie ustając płynęliśmy z morza na morze i z wyspy na wyspę, a w każdym miejscu, gdzieśmy kotwicę zarzucali, spotykaliśmy kupców i ludzi możnych, sprzedających i kupujących, i sami też uprawialiśmy handel i wymienialiśmy towary.