sobota, 16 stycznia 2021

Mądrość Talmudu - Grzechy i zło

Grzechy i zło


  • Początkiem grzechu - grzeszne myśli.
  • Myśl grzeszna jest gorsza od grzesznego czynu.
  • Gorsza jest nieuczciwość w mowie niż nieuczciwość w interesach.
  • Złodziej wzywa Boga, gdy wyłamuje bramy świątyni
  • Złoczyńcy nawet u wrót piekieł nie okazują skruchy.
  • Gdy ucztują i śpią złoczyńcy, dobrze jest i złoczyńcom i całemu światu.
  • Początek złego słodki, ale koniec gorzki.
  • Są tacy, którzy pięknie gadają, ale niepięknie postępują.
  • Gdy ktoś zgrzeszył raz, a potem drugi, uznał to dla siebie za przyzwolenie.
  • Święty Błogosławiony nienawidzi tego, kto ma jedno w ustach, a w sercu co innego.
  • To jest kara dla kłamcy, że jeśli nawet kiedy powie prawdę, nie wierzą mu.
  • Kto osiąga zaszczyty kosztem bliźniego, nie będzie miał zasługi w życiu przyszłym.
  • Cztery rodzaje ludzi nazwano złoczyńcami:
  1. Tego, kto podnosi rękę na bliźniego i uderza.
  2. Tego, kto pożycza i nie oddaje.
  3. Tego, kto jest bezczelny.
  4. Tego, kto szuka zwady.

niedziela, 10 stycznia 2021

Głupi, mądry i dzban - Opowieści Derwiszów

 Głupi, mądry i dzban

Mianem głupca można określić człowieka, który z uporem interpretuje błędnie to, co mu się przytrafia, co sam zrobi, albo do czego przyczynią się inni, przy czym jego wyjaśnienia są z pozoru tak prawdopodobne, że i jemu samemu i jemu podobnym obszerne dziedziny życia i myśli ludzkiej wydają się logiczne i prawdziwe.

Takiego to głupca posłano kiedyś do mądrego człowieka po wino. Po drodze głupiec stłukł jednak przez nieuwagę dzban o kamień. 

Gdy dotarł do domu mądrego człowieka, pokazał mu ucho dzbana i powiedział:

- Człowiek o takim to a takim imieniu przekazał ci ten dzban, ale potworny kamień mi go ukradł.

Mądrego człowieka rozbawiły słowa przybysza i chcąc sprawdzić, czy jest zdrów na umyśle, spytał:

- Skoro skradziono ci dzban, to dlaczego mi dajesz ucho po nim?

- Nie taki ze mnie tępak, jak ludzie gadają - odparł głupiec - i dlatego przyniosłem ci ucho, by poświadczyć całą historię.

Nauczający derwisze wielokrotnie powracają do kwestii, że ludzie zazwyczaj nie potrafią dostrzec ukrytego nurtu rządzącego biegiem wypadków, a tylko wtedy byliby w stanie w pełni wykorzystać życie. Tych, którzy widzą ukrytą tendencję nazywa się "Mędrcami", podczas gdy o zwykłych ludziach mówi się, że "są pogrążeni we śnie" lub nazywa się ich głupcami.

Fragment nauk derwiszów - autor Pir-o-Sara - "Starzec Odziany w Łataną Szatę" z Afganistanu.

MISTYKA - SUFI CHISHTY - OŚWIECENIE

Zapraszamy na warsztaty mistyki sufickiej, żydowskiej i chrześcijańskiej


© Wszelkie prawa do publikacji zastrzeżone przez: sufi-chishty.blogspot.com

sobota, 26 grudnia 2020

Mądrość Talmudu - Mędrcy, Nauczyciele, Uczniowie

 Mędrcy, Nauczyciele, Uczniowie

  • Mędrzec jest ważniejszy od Proroka.
  • Mędrzec idzie przed królem.
  • Zmarłego Mędrca nikt nie zastąpi.
  • Mędrzec winien być bez skazy.
  • Gdy mędrzec zna początek sprawy, zna także jej koniec.
  • Mowa mędrców jest zawsze czysta.
  • Klimat ziemi Izraela sprzyja mądrości.
  • Brzmią słowa Mistrza i słowa ucznia; kogo więc słuchać?
  • Ozdobą mądrości - skromność.
  • Szczęśliwy uczeń, któremu dziękuje Nauczyciel.
  • Nie da się porównać samouka z tym, który pobiera nauki u Nauczyciela.
  • Mędrzec, który nie ma własnego zdania, jest gorszy od padliny.
  • Gdy Nauczyciel wykłada ci jakiś traktat, nie wypytuj go o inny.

piątek, 25 grudnia 2020

Mądrość Talmudu - Bóg i służba boża

 Z Mądrości Talmudu - Bóg i służba boża

  • Wszystko, co czyni Bóg (Święty Błogosławiony), na dobre czyni.
  • Święty Błogosławiony nie wdaje się w spory z tymi, których stworzył.
  • Święty Błogosławiony nie odmawia nagrody żadnemu ze swych stworzeń.
  • Wszystko w ręku Boga prócz bojaźni Bożej.
  • Rzekł Rabbi Chanina: Pieczęcią Tego, który jest Święty i Błogosławiony jest Prawda.
  • Pieczęć Prawdy to pieczęć Tego, który jest Święty i Błogosławiony.
  • Bóg szuka serca.
  • Dałem ci duszę - ożyw ją.
  • Kto ma chleb w torbie, a nie zjada go w obawie przed jutrem, nie wierzy w Boga.

czwartek, 17 września 2020

Khalil Gibran - Prorok - Cytaty

 Khalil Gibran - "Prorok" - fragmenty

O Miłości

Gdy miłość skinie na was, podążcie za nią,
Chociaż jej drogi są strome i trudne.
A kiedy jej skrzydła osłonią was, poddajcie się jej,
Chociaż miecz ukryty w jej skrzydłach może was zranić.
A kiedy mówi do was, uwierzcie jej,
Choć jej głos może rozwiać wasze sny, jak północny wiatr pustoszy ogród.

Bo tak jak miłość wieńczy was, tak też i krzyżuje. Jak sprzyja waszemu wzrostowi, tak też przycina was.
I choć wspina się na wasz wierzchołek i pieści wasze najdelikatniejsze gałązki, które drżą w słońcu,
Tak też zstąpi do waszych korzeni i wstrząśnie nimi, chociaż wrastają w ziemię.
Jak snopy zboża przygarnia was do siebie.
Młóci, by was doszczętnie ogołocić.
Przesiewa, by oczyścić was z łusek,
Miele was do białości.
Ugniata was, aż się poddacie;
A wtedy wrzuca was w święty ogień, abyście stali się świętym chlebem na świętą ucztę Boga.

To wszystko miłość wam czyni, abyście poznali tajniki swego serca, a mając tę wiedzę stali się cząstką serca Życia.
Lecz jeśli w waszej trwodze będziecie szukać jedynie spokoju w miłości i przyjemności w miłości,
Wtenczas będzie lepiej, jeśli okryjecie swą nagość i przejdziecie z klepiska miłości
Na świat pozbawiony pór roku, gdzie będziecie się śmiać, lecz niepełnym śmiechem, i płakać, lecz nie wszystkimi łzami.
Miłość nic wam nie daje poza samą sobą i nic nie zabiera prócz siebie.
Miłość nie posiada ani nie chce być w niczyim posiadaniu;
Gdyż miłość wystarcza miłości. 

wtorek, 9 czerwca 2020

Kupiec i chrześcijański derwisz

Kupiec i chrześcijański derwisz


Bogaty kupiec z Tabrizu przyjechał do Konii, żeby odnaleźć w tym mieście człowieka najmędrszego z mądrych, był bowiem w kłopocie. Z początku szukał rady u przywódców religijnych, znawców prawa i innych osób, potem usłyszał o Rumim. Zaprowadzono go do niego.
Wziął ze sobą pięćdziesiąt sztuk złota w charakterze daru. Na widok Moulany siedzącego w komnacie audiencyjnej, opanowało go wzruszenie. Dżelaluddin powiedział:
Przyjmuję pięćdziesiąt twoich monet. Ale przecież straciłeś dwa tysiące i właśnie w tej sprawie do mnie przychodzisz. Bóg cię ukarał i chce ci coś pokazać. Teraz jednak możesz być pewien, że twoje interesy się ułożą.
Kupiec był zdumiony, że Moulana aż tyle o nim wie. Gospodarz ciągnął dalej:
Wiele cię spotkało trudności dlatego, kiedyś na zachodnich kresach chrześcijańskiego świata na widok chrześcijańskiego derwisza leżącego na drodze plunąłeś na niego. Pojedź do niego poprosić go o przebaczenie, a pozdrów go od nas.
Kupiec nie mógł się ruszyć z miejsca, wstrząśnięty tym objawem zdolności do czytania w jego myślach. Dżelaluddin mówił tymczasem: "Czy chcesz, byśmy ci go teraz pokazali?" Dotknął ściany pokoju i kupiec ujrzał świętego na rynku w Europie. Oddalił się od Mistrza czując się nieswojo.
Spieszył do świętego chrześcijańskiego tak szybko, jak tylko było to możliwe i znalazł go leżącego na ziemi. Gdy podchodził bliżej, usłyszał słowa europejskiego derwisza: "Nasz Mistrz Dżelal porozumiał się ze mną".
Kupiec spojrzał w kierunku wskazanym przez derwisza i ujrzał jak na obrazku Dżelaluddina, recytującego śpiewnie słowa: "Czy będzie to rubin, czy też kamyk, na Jego wzgórzu miejsce jest, miejsce dla wszystkich..."
Kupiec wrócił z pozdrowieniami dla Dżelala od europejskiego świętego i dołączył do wspólnoty derwiszów w Konii.

Więcej o Sufi derwiszu Mevlana Rumi znajdziesz w tym artykule.

https://sufi-chishty.blogspot.com/p/dzelaluddin-rumi.html

MISTYKA - SUFI CHISHTY - OŚWIECENIE

Zapraszamy na warsztaty mistyki sufickiej, żydowskiej i chrześcijańskiej


© Wszelkie prawa do publikacji zastrzeżone przez: sufi-chishty.blogspot.com

środa, 18 marca 2020

Święty Paweł - Hymn o Miłości

NOWY TESTAMENT 
1 List do Koryntian 












Hymn o miłości


1.
Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
2. Gdybym też miał dar prorokowania
i znał wszystkie tajemnice,
i posiadał wszelką wiedzę,
i wszelką [możliwą] wiarę, tak iżbym góry przenosił,
a miłości bym nie miał,
byłbym niczym.
3. I gdybym rozdał na jałmużnę całą majętność moją,
a ciało wystawił na spalenie,
lecz miłości bym nie miał,
nic bym nie zyskał.

poniedziałek, 10 lutego 2020

Gdy przemieniona została woda


Opowieść - Gdy przemieniona została woda


Dawno temu Khizr, nauczyciel Mojżesza, zwrócił się do ludzkości z przestrogą: 

„Pewnego – powiedział – zniknie wszystka woda świata z wyjątkiem tej, którą ludzie specjalnie przechowają. Na jej miejsce pojawi się inna woda, która zmąci ludziom umysły”.
Jeden tylko człowiek posłuchał słów przestrogi. Nabrał wody i udał się do miejsca, gdzie mógłby ją przechować. Tam czekał na przemienienie wód.

Wyznaczonego dnia rzeki wstrzymały bieg, studnie powysychały, a człowiek, który pojął sens przestrogi, poszedł do swojej kryjówki i pił z przechowywanej przez siebie wody.

Stamtąd zobaczył, że wodospady znów zaszumiały. Wtedy wrócił do pozostałych ludzi. Stwierdził, że mówią i myślą zupełnie inaczej niż przedtem. Co gorsza, nie pamiętali ani tego, co się wydarzyło, ani tym bardziej faktu, że ktoś ich ostrzegał. Próbując przemówić im do rozsądku, przekonał się, że mają go za wariata i okazują mu wrogość lub współczucie, ale nie zrozumienie.

Początkowo nie tknął nowej wody. Każdego dnia wracał do swojej kryjówki i czerpał z własnych zapasów. W końcu jednak postanowił napić się z nowej wody, tak bardzo doskwierała mu już samotność i sytuacja w której się znalazł. Przecież żył, zachowywał się i myślał zupełnie inaczej niż wszyscy inni ludzie. Zaczerpnął jej więc i stał się podobny do reszty ludzi. Wtedy zapomniał o własnych zasobach specjalnej wody, a w oczach pobratymców stał się szaleńcem, który cudem odzyskał zmysły…

Shaik Zu an-Nun (zm.860r.)

Autor opowiadania, Egipcjanin, sufi, shaikh z Zakonu Derwiszów Malamatich. Shaik Zu an-Nun rozszyfrował znaczenie hieroglifów egipskich faraonów. Wersja opowiadania w aktualnej wersji pochodzi od sayeda Sabir Ali-Szaha – świętego Zakonu Chishty, który zmarł w roku 1818.

MISTYKA - SUFI CHISHTY - OŚWIECENIE
Zapraszamy na warsztaty mistyki sufickiej, żydowskiej i chrześcijańskiej


© Wszelkie prawa do publikacji zastrzeżone przez: sufi-chishty.blogspot.com

piątek, 10 stycznia 2020

Zasady Duchowego Braterstwa

ZASADY DUCHOWEGO BRATERSTWA 


Kulturalno-duchowe Orędzie Sufi jest wołaniem do wszystkich tych, których godzina przebudzenia nastała, a kołyską dla tych którzy potrzebują jeszcze spać w niewiedzy! 

Tyle razy robisz znaczący krok naprzód w duchowej podróży ku Oświeceniu ile razy przychodzisz z otwartym sercem, wdzięcznością i p/oddaniem szczerze uczyć się, praktykować i służyć do jednego z wielkich duchowych przewodników ludzkości znanych jako Pir, Murszid czy też Sufi Szaikh. Ilekroć Uczeń porzuca Nauczyciela, tylekroć cofa się do punktu wyjścia w swoim życiu, tracąc wszystko to co otrzymał! 


Dziesięć Wybranych Ideałów Duchowych Sufi Cziszti (Ćiśti') 



  1. Jest Jeden Bóg, Alla'h, Wieczny, Jedyna Istota; nic nie istnieje oprócz Niego! 
  2. Jest Jeden Mistrz, Khidr, Duch Przewodnictwa, ustami którego jest Szaikh nieustannie prowadzący wszystkich swoich zwolenników ku Światłu, Harmonii i Prawdzie! 
  3. Jest Jedna Religia, religia Miłości i Prawdy, niezachwiany postęp we właściwym kierunku, ku realizacji Idei która spełnia cel życia każdej Duszy! 
  4. Jest Jedno Dobre Prawo, Prawo Wzajemności, Prawo Odpłaty, Kary i Nagrody, które jest widziane i przestrzegane przez dobre, humanitarne i bezosobiste Sumienie które rozwinęło poczucie Prawości i Sprawiedliwości! 
  5. Jest Jedna Święta Księga, Święty Manuskrypt Natury Bożej, jedyna Księga, która może Oświecić tego, kto ją czyta ze zrozumieniem! 
  6. Jest Jedno Braterstwo, duchowe braterstwo oświeconych mistrzów ludzkości, które jednoczy dzieci Ziemi nie czyniąc między nimi różnicy w Ojcostwie Boga! 
  7. Jest Jedna Moralna Zasada, Miłość, która wytryska z samozaparcia i zakwita we wszelkich dziełach Dobroczynności, Służenia i Pomagania innym istotom! 
  8. Jest Jeden Cel Uwielbienia, Piękno, które wznosi serce wielbiciela Boga przez wszystkie aspekty rzeczywistości, od widzialnego do tego co Niewidzialne! 
  9. Jest Jedna Prawda, prawdziwa wiedza wyższej boskiej istoty, która jest wewnątrz i na zewnątrz wszelkiej formy, jako esencja wszelkiej Wiedzy i Mądrości! 
  10. Jest Jedna Ścieżka, unicestwienie fałszywej jaźni w Boskiej Rzeczywistości, która wznosi śmiertelnego ku Nieśmiertelności i w której przebywa wszelka Doskonałość!

MISTYKA - SUFI CHISHTY - OŚWIECENIE
Zapraszamy na warsztaty mistyki sufickiej, żydowskiej i chrześcijańskiej


© Wszelkie prawa do publikacji zastrzeżone przez: sufi-chishty.blogspot.com


czwartek, 19 września 2019

Opowieść o piaskach pustyni i strumieniu

Opowieść o piaskach i strumieniu



Pewien strumień, płynący ze źródeł w dalekich górach, przepływał przez wszelkiego rodzaju tereny, aż wreszcie dotarł do piasków pustyni. Już miał przeprawić się przez nie, tak samo jak przez wszelkie inne przeszkody, gdy stwierdził, że wody jego znikają pochłaniane przez piasek. Strumień był przekonany, że przebycie pustyni jest jego przeznaczeniem, jednak nie widział na to sposobu.
- Wiatr pokonuje pustynię, więc i strumień może tego dokonać - w pewnej chwili dobiegł go szept z pustyni. Strumień widział, że gdy tylko rzucał się w piasek, znikał pochłonięty przez niego. Wiatr zaś unosił się w powietrzu i dzięki temu przeprawiał się przez pustynię.
- Nie pokonasz pustyni płynąc tak, jak zawsze płynąłeś. Znikniesz albo staniesz się bagniskiem. Musisz pozwolić wiatrowi, by przeniósł cię do celu twej wędrówki.
- Ale jak mam to uczynić?
- Pozwól, by wiatr cię wchłonął.
Strumień nie mógł zaakceptować tego sposobu. Nigdy jeszcze nie został przez nic wchłonięty. Nie chciał tracić swej indywidualności. A gdyby ją stracił... skąd miał wiedzieć, że ją w ogóle odzyska?
- Taka jest rola wiatru -szeptały piaski. - Wiatr unosi wodę i przenosi ją nad pustynią, a potem pozwala jej opaść. Woda opada deszczem i na powrót staje się rzeką.
- Skąd mam wiedzieć, że tak jest naprawdę?
- Tak jest. Jeśli nie wierzysz, staniesz się co najwyżej grzęzawiskiem. Nawet to zająć może wiele, wiele lat. Bycie grzęzawiskiem to nie to samo co bycie strumieniem.
- Czy nie mogę pozostać strumieniem takim, jakim jestem dzisiaj?
- W żadnym razie takim nie pozostaniesz - szeptały piaski. - Twoja istota zostanie uniesiona i z niej znów powstanie strumień. Nazywają cię dziś tak, jak cię nazywają, ponieważ nie wiesz, co jest twoją istotą.
Gdy strumień usłyszał te słowa, w jego myślach odezwały się dalekie echa. Przypomniał sobie, jak przez mgłę, pewien stan, w którym obejmowały go - a może tylko jakąś jego część - ramiona wiatru. Przypomniał też sobie, że było to prawdą, choć nie było takie oczywiste. I strumień wzniósł się w oparach w witające go ramiona wiatru, który delikatnie i z łatwością uniósł go i przeniósł przez pustynię, pozwalając opaść miękko, gdy tylko dotarli do szczytu góry, oddalonej o wiele, wiele mil. Ponieważ strumień miał wątpliwości, mógł lepiej sobie przypomnieć i zapamiętać szczegóły tego przeżycia.
- Tak, teraz poznałem moją prawdziwą tożsamość. Strumień uczył się. Piaski szeptały:
- My to wiemy dlatego, że widzimy to co dnia, i dlatego, że my - piaski - rozciągamy się na całej drodze, od rzeki aż po górę.

To dlatego powiadają, że bieg strumienia życia zapisany jest w piaskach pustyni.

Mądrość Piasków - przypowieść suficka
Zapraszamy na warsztaty mistyki sufickiej, żydowskiej i chrześcijańskiej


© Wszelkie prawa do publikacji zastrzeżone przez: sufi-chishty.blogspot.com

wtorek, 18 czerwca 2019

Znaczenie Jerozolimy i Haram Asz-Szarif

Znaczenie Jerozolimy i Haram Asz-Szarif w mistycznym islamie

Jerozolima - Miasto Święte dla trzech wielkich religii: judaizmu, chrześcijaństwa i islamu oraz wywodzących się z nich mistycznych nurtów, szkół i duchowych zakonów.


Jerozolima - Mistyczne Miasto Trzech Religii

Złoty Meczet Skały - Al-Aksa
Jerozolima (hebr. ירושלים trl. Yerushalayim, trb. Jeruszalajim; arab. القدس trl. Al-Quds, trb. Al-Kuds oraz اورشليم trl. Ūrshalīm, trb. Urszalim, łac. Hierosolyma, Aelia Capitolina) – największe miasto Izraela, stolica administracyjna Dystryktu Jerozolimy i stolica państwa Izraela (według izraelskiego prawa). Znajduje się tutaj oficjalna siedziba prezydenta, większość urzędów państwowych, sąd najwyższy, parlament i inne.
Organizacja Narodów Zjednoczonych i większość państw nie uznają Jerozolimy jako stolicy Izraela, pozostawiając tę kwestię sporną do wyjaśnienia podczas przyszłych negocjacji izraelsko-palestyńskich. Autonomia Palestyńska planuje utworzenie we Wschodniej Jerozolimie stolicy swojego państwa. Większość państw utrzymuje swoje ambasady w Tel Awiwie.
Jest to największe miasto w kraju pod względem powierzchni (123 km²) i ludności (733 300 mieszkańców). Leży wśród gór Judei, rozciągających się pomiędzy Morzem Śródziemnym a Morzem Martwym. Miasto posiada długowiekową historię i stanowi centralny punkt dla judaizmu, chrześcijaństwa i islamu.
Współczesne miasto powstało wokół Starego Miasta. Nowoczesne żydowskie dzielnice rozciągają się w kierunku zachodnim, w stronę aglomeracji Gusz Dan, natomiast dzielnice arabskie rozciągają się po stronie wschodniej (Wschodnia Jerozolima) w kierunku Ramallah i Betlejem. 

niedziela, 9 czerwca 2019

Ewangelia apokryficzna Świętego Filipa Apostoła

EWANGELIA apokryficzna Świętego Filipa Apostoła



Święty Filip Apostoł z Betsaidy to jeden z 12 apostołów Jezusa Chrystusa. Poniósł męczeńską śmierć w Hierapolis około 80 roku e.ch. Apostoł Filip napisał apokryficzną ewangelię zwaną Ewangelią Świętego Filipa. Tekst ten jest o wyraźnie chrześcijańsko- gnostyckim charakterze. Najstarsze kopie jakie się zachowały pochodzą jednak dopiero z około połowy II wieku i były popularne w środowisku chrześcijańskich gnostyków.

Niesłusznym jest podważanie autorstwa tej ewangelii i przypisywanie jej komuś innemu jak czynią to osoby nie obeznane z tematem. Idee naszkicowane w tym apokryfie jedynie uzupełniają i ubogacają ewangelie kanoniczne w sposób typowy dla myślenia uczniów Jezusa Chrystusa. Apokryf rozwija myśl mistyczną zawartą w Ewangelii Św. Jana Apostoła w sposób oczywisty. 

poniedziałek, 3 czerwca 2019

Mistyka suficka chrześcijańska i żydowska

Mistyka Suficka, Chrześcijańska i Żydowska


20 - 23 czerwiec 2019 - Beskidy

W programie:

Ścieżka Prawdy, Miłości, Piękna i Harmonii. 
Jedność z Życiem i całym Stworzeniem. Otwieranie i Rozwijanie Serca. 
Kontemplacje Serca i Trzeciego Oka! 
Oddychanie, Oczyszczanie, Dhikr, Wasifa, Metafizyka, Wiara i Etyka. 
Jak pogodzić duchową praktykę z życiem zawodowym i jak osiągnąć sukces. 
Sufizm a Joga i Mistyka, Posty, Modlitwy, Duchowe Oddanie. 
Uzdrawianie Serca i Duszy oraz Praktyka z Aniołem Pokoju. 
Nauka i Droga Sufich! Mistyka Henocha i El-Morya. Wiara i Etyka. Bliskowschodnia Droga Błogości i Pustki. Symbolika, Intuicja i Wgląd. 
Subudh – Ścieżka Diamentowej Dobroci. Odnajdowanie radości i sensu życia. 
Sufizm, a Mistyka Chrześcijańska i Orientalna. Ścieżka Ziraat. 
Jedność Celu Wszystkich Objawień i Religii. Powszechne Nabożeństwo. 
Tańce i Śpiewy Sufich Orientu i Taniec Derwiszy. 
Rozwój duchowy, tajemna wiedza ezoteryczna Zakonu Sufi. 
Nauki Inayat Khan! Odnajdywanie Woli Bożej w Codziennym Życiu. 

Rezerwacja noclegu i zgłoszenie udziału u organizatora. Wymagany jest zadatek. 
Rozpoczęcie w czwartek o godz. 10.00 rano, zakończenie w niedzielę ok. godz. 16.00 

piątek, 11 stycznia 2019

Słownik terminów arabskich

Słownik terminów arabskich

W słowniczku objaśniono trudniejsze wyrazy orientalne, głównie arabskie, oraz mniej znane nazwy geograficzne, ważniejsze postacie historyczne i niektóre znaczące imiona własne, które występują w "Księdze 1001 Nocy" i innych tekstach zamieszczonych na blogu. Dla ułatwienia korzystania ze słownika opuszczono w nim arabski rodzajnik określony al - (występujący również w formie asz -, ad -, ar -, at -), który niekiedy poprzedza dany wyraz.

A

Aad – legendarny lud olbrzymów wygubiony w zamierzchłych czasach przez Allacha za nieposłuszeństwo.
Abbasydzi – dynastia kalifów; panowali od 750 do 1258 r.
Ablucja – rytualne oczyszczenie. Należy do muzułmańskich powinności religijnych. Obowiązuje przed czynnościami o charakterze religijnym, jak np. modlitwa, i po dokonaniu czynności uważanych za nieczyste.
Abu Isa – syn Haruna ar-Raszida, zob. też Harun ar-Raszid.
Abu Kir – miejscowość w Egipcie, kilkanaście kilometrów na wschód od Aleksandrii.
Abu Nuwas – jeden z największych poetów arabskich; żył na przełomie VIII i IX w.
Abu Tabak – przezwisko nadawane w Egipcie siepaczowi, który na rozkaz władz (zwłaszcza w czasie okupacji tureckiej) dokonywał aresztowań itp.
Adnan – legendarny protoplasta plemion północnoarabskich.
Ajjub – arabska forma biblijnego imienia Hiob.
Akka (niekiedy Akkon) – miasto portowe na wybrzeżu Palestyny. W czasie Wypraw Krzyżowych jeden z głównych portów.
Ali ibn Hiszam – dostojnik w czasach kalifa al-Mamuna.
Alif – pierwsza litera alfabetu arabskiego w kształcie wydłużonej pałeczki. Ze względu na jej kształt często porównywano do niej smukłą postać dziewczyny lub młodzieńca.

czwartek, 10 stycznia 2019

Zamknięcie opowieści o królu Szachrijarze i jego bracie królu Szachzamanie i o Szeherezadzie

Księga 1001 Nocy

Zamknięcie opowieści o królu Szachrijarze i jego bracie królu Szachzamanie, i o Szeherezadzie.



W ciągu całego tego czasu Szeherezada powiła królowi trzech chłopców. A gdy skończyła ostatnią swą opowieść, powstała i ziemię przed królem ucałowawszy, ozwała się: „O królu czasu, człowieku, któryś jedyny jest w stuleciu naszym i wieku, zaprawdę, jestem niewolnicą twoją. Oto przeminęło tysiąc nocy i jedna, jak opowiadam ci z dawnych czasów opowieści i nauk starożytnych wykładam treści. Czy wolno mi zatem przed twym obliczem wyrazić pragnienie, by mi dozwolono mieć pewne gorące życzenie?” I rzekł do niej król: „Proś, a będzie ci dane, Szeherezado!” Przywołała tedy piastunki i rzezańców i poleciła: „Przynieście mi moje dzieci!” Sprowadzili więc do niej czym prędzej trzech chłopców – jeden z nich szedł, drugi raczkował, trzeci zaś był dziecięciem przy piersi. I skoro dzieci jej przynieśli, Szeherezada złożyła je przed królem, ucałowała przed nim ziemię i ozwała się: „O królu czasu, oto dzieci twoje! Proszę cię, byś mnie wybawił od śmierci przez litość nad tymi dziećmi, zaprawdę bowiem, jeśli mnie zabić każesz, pozostaną one bez matki, a ty nie znajdziesz niewiasty, która by je wychowała lepiej ode mnie.”

Król zapłakał wówczas, dzieci swoje do piersi przycisnął i rzekł: „O Szeherezado, na Allacha, zaiste, jam cię już ułaskawił, zanim dzieci przyszły na świat, widziałem bowiem, że jesteś prawa, pobożna, szlachetna i cnotliwa. Niechaj Allach błogosławi tobie, twojemu ojcu i matce, korzeniowi twemu i gałęzi twojej! Allach niech będzie mi świadkiem, żem ułaskawił cię już od wszystkiego, co by ci krzywdę wyrządzić miało!” I ucałowała mu dłonie i stopy, i radowała się wielką radością, a potem rzekła: „Niechaj Allach długie życie ci ofiaruje, niech podniesie godność twoją i dostojeństwo!” Wesołość wypełniła wówczas pałac królewski i radość rozeszła się też po mieście, a noc owa była taka, że w życiu ziemskim nie ma podobnych, jej kolor zaś był jaśniejszy niźli jasne oblicze dnia. 

niedziela, 16 grudnia 2018

Opowieść o szewcu Maarufie

Księga 1001 Nocy

Opowieść o szewcu Maarufie


Prawią, o królu szczęśliwy, że w Kairze, mieście przez Allacha strzeżonym, żył był pewien szewc, który stare buty łatał. Miał on na imię Maaruf, żona zaś jego nazywała się Fatima, a przezywano ją al-Urra. Przezwano ją tak nie dla innych względów, jeno dlatego, że była wszeteczna, złośliwa, bezwstydna i swarliwa wielce. Zawojowała ona całkiem swojego męża i co dzień lżyła go, i tysiąc razy przeklinała, a on zatrwożony był jej nikczemnością i lękał się jej złości i podłości, był bowiem człowiekiem rozumnym i dbałym o cześć swoją, choć ubogiego stanu. Gdy dużo zarobił, oddawał jej swój zarobek cały, a gdy zdarzyło się, że zarobił mało, to tej samej nocy pastwiła się nad nim, zdrowie mu psuła i noc jego czyniła czarniejszą od jej sumienia. Była ona jak ta, o której poeta mówił:

Ileż nocy przepędziłem z moją żoną,
Udręczony w mej łożnicy.
O, dlaczegóż nie przyniosłem był trucizny,
By śmierć zadać wszetecznicy! 

I pośród utrapień wielu, jakich temu człowiekowi żona jego przysparzała, było też i to, że kiedyś od niego zażądała: „Maarufie, chcę, abyś mi dziś wieczór kunafę z miodem pszczelim przyniósł!” Odrzekł jej: „Allach Najwyższy mi w tym dopomoże i przyniosę ci ją wieczorem, choć, na Allacha, ani dirhema dziś nie mam, lecz Pan nasz na pewno przyjdzie mi z pomocą.” Żona odkrzyknęła na to: „Nie chcę słyszeć takich słów! Przyjdzie z pomocą czy nie przyjdzie, nie waż mi się bez kunafy z miodem pszczelim na oczy pokazywać. Jeśli bowiem wrócisz bez niej, noc twoją uczynię podobną do losu, jaki ci przypadł, gdy pojąłeś mnie za żonę i w moje ręce wpadłeś!” Odrzekł: „Allach jest łaskawy”, i wyszedł biedny człek, a troska malowała się na jego twarzy. I odmówił modły poranne, i otworzywszy swój kramik, prosił: „Błagam Cię, o Panie, abyś mi dał możliwość zdobycia tej kunafy i abyś ustrzegł mnie dzisiejszej nocy przed złością tej ladacznicy!”

czwartek, 13 września 2018

Opowieść o Abu Kirze i Abu Sirze

Księga 1001 Nocy

Opowieść o Abu Kirze i Abu Sirze


Mówią, że w mieście Aleksandrii żyli sobie kiedyś dwaj ludzie. Jeden był farbiarzem i zwał się Abu Kir, a drugi był balwierzem i zwano go Abu Sir. Byli oni sąsiadami na bazarze – sklep balwierza był tuż naprzeciw sklepu farbiarza. Farbiarz był kłamcą, oszustem i złoczyńcą wielkim, o czole jakby z kamienia wyciosanym lub odłupanym z progu żydowskiej synagogi. Nie wstydził się żadnej niegodziwości wyrządzanej ludziom. Zazwyczaj gdy mu ktoś dawał tkaninę do ufarbowania, żądał od niego zapłaty z góry, udając, że musi za to nabyć środki do farbowania. A gdy mu ktoś zapłacił z góry, farbiarz brał pieniądze i wydawał je na jedzenie i picie dla siebie. Co więcej, ledwo właściciel tkaniny się oddalił, farbiarz sprzedawał tkaninę, a pieniądze za nią otrzymane wymieniał na jadło, napitek i inne rzeczy.

Jadał zaś dobrze i byle czym się nie zadowalał, uznawał tylko najwykwintniejsze potrawy i pił najznakomitsze trunki, co rozum odbierają. A skoro przychodził właściciel tkaniny, farbiarz mówił do niego: „Przyjdź do mnie jutro przed wschodem słońca, a otrzymasz swoją rzecz ufarbowaną.” I odchodził właściciel, mówiąc sobie w duchu: „Od dziś do jutra jest niedaleko.” I wracał na następny dzień o umówionej porze po to, by usłyszeć od farbiarza: „Wstąp do mnie jutro, bo zaprawdę, wczoraj nie miałem czasu farbować; goście przyszli do mnie i musiałem dotrzymać im towarzystwa, póki nie odeszli. Lecz jutro, gdy się zjawisz przed wschodem słońca, tkanina twoja będzie już gotowa.” I znów odchodził taki człowiek, i wracał trzeciego dnia, a farbiarz tak do niego mówił: „Naprawdę, wczorajsza zwłoka była usprawiedliwiona, gdyż moja żona tej nocy właśnie rodziła i cały dzień byłem zajęty różnymi sprawami. Jutro jednak wstąp do mnie, na pewno będziesz mógł odebrać swoją rzecz ufarbowaną.” I znów odchodził taki człowiek z niczym, a gdy się później o umówionej porze zgłaszał, farbiarz zbywał go jakimś nowym wykrętem i przysięgał, i obiecywał mu wykonać pracę na inny dzień, ale nigdy nie dotrzymywał słowa. A gdy oszukany głupiec mówił w końcu zniecierpliwiony: „Ile już razy mówiłeś mi: jutro! Oddaj mi moją własność, bo odechciało mi się już farbowania!”, farbiarz odpowiadał mu: „Na Allacha, bracie mój, wstyd mi przed tobą, ale wyznam ci całą prawdę. Oby Allach ukarał tego, co szkodę ludziom wyrządza, zabierając im ich własność!” Poszkodowany pytał: „Powiedz mi, co się stało?”, a farbiarz odpowiadał:” Rzecz twą ufarbowałem na kolor, jakiego nikt dotychczas nie widział, po czym rozwiesiłem ją na sznurze, a stamtąd skradziono mi ją. Nie mam nawet pojęcia, kto jest złodziejem.” Jeśli właściciel tkaniny był poczciwcem, mówił: „Allach mi to jakoś wynagrodzi”, lecz jeśli był to człowiek popędliwy, łajał farbiarza, i kłócił się z nim, ale nic na tym nie wygrywał, nawet gdy go chciał przed kadim skarżyć.

wtorek, 29 maja 2018

Oredzie Sufich - Suficka Ścieżka Serca

Orędzie Sufich - Suficka Ścieżka Serca



W imię Boga Miłosiernego i Łaskawego
Chwała Bogu Panu Światów.
Miłosiernemu i Łaskawemu
Królowi dnia Sądu.
Ciebie jednego czcimy i ciebie jednego prosimy o pomoc.
Prowadź nas Drogą prostą,
Drogą tych, których obdarzyłeś Dobrodziejstwami (Miłością),
nie zaś tych na których jesteś zagniewany, ani tych, którzy błądzą.

Siedem Wersetów modlitwy al-Fātiha (Modlitwy Otwierającej) - często powtarzanych, które stanowią Otwarcie Świętej Księgi - to skrócony obraz siedmiu stopni duchowej Drogi Pielgrzyma, który wspina się do swego Stwórcy. Fātiha (Otwarcie) stanowi siedem stopni ścieżki Mądrości jaką w istocie jest każdy Zakon Suficki i może być przyrównana do siedmiu stopni perskiej piramidy zwanej ziguratem. Salāt (Modlitwa), to znak, że tych siedem fraz stanowi całkowitą i doskonała modlitwę, a liczba siedem - symbol mistycznej doskonałości - dodatkowo wskazuje na pełnię i doskonałość tych wersetów jako uniwersalnej Modlitwy każdego autentycznego Zakonu Sufi. Każdy murid (uczeń) sufickiej Drogi recytuje, intonuje lub powtarza w myśli wersety tej Modlitwy (Salāt) kilkanaście, a nawet kilkadziesiąt razy każdego dnia swego życia. Wierni duchowej Drodze objawionej przez Archanioła Gabriela intonują zwykle nie mniej niż 17 razy dziennie, częściowo półgłosem, a częściowo w myślach. Modlitwa Otwierająca bywa też tematem skupienia myśli w czasie podróży czy spaceru. Częste powtarzanie słów Otwarcia w myślach, w różnych warunkach i okolicznościach może być źródłem Radości i Ekstazy, źródłem Azīm dla wszystkich, którzy poczuwają się od jedności serca z Zakonem Sufi lub Bractwem Subudh. 

niedziela, 27 maja 2018

Opowieść o mieszkańcu górnego Egiptu

Księga 1001 Nocy

Opowieść o mieszkańcu Górnego Egiptu i jego żonie Frankijce


Opowiadają również, że oto emir Szudża ad-Din Muhammad, namiestnik Kairu, prawił: Pewnego razu zanocowaliśmy u jednego z mieszkańców krainy Górnego Egiptu, który przyjął nas bardzo gościnnie i z wielkim szacunkiem. Człowiek ten miał skórę ciemnobrązową i był już sędziwym starcem, ale dzieci miał nieletnie i całkiem jasne, o cerze białoróżowej. Spytaliśmy go więc: „Człowieku, jak to się stało, że twoje dzieci są jasne, gdy ty jesteś taki brązowy?” Odpowiedział: „Ich matka jest Frankijką. Zdobyłem ją jako brankę i miałem z nią zadziwiające przygody.” Poprosiliśmy: „Opowiedz nam o tym”, a on zgodził się i począł opowiadać: Wiedzcie, że uprawiałem kiedyś na tej ziemi len, a potem wyrywałem go i czesałem, i kosztowało mnie to pięćset denarów. Później chciałem ów len sprzedać, ale cena, jaką mogłem uzyskać, nie przewyższała moich wydatków i ludzie tak mi poradzili: „Jedź ze swym lnem do Akki, a tam na pewno dobrze na tym zarobisz.” 

Akka była w tym czasie w rękach Franków. Udałem się tam z moim lnem i wnet część sprzedałem, z tym że należność miałem otrzymać w ciągu sześciu miesięcy. Tymczasem więc sprzedawałem resztę. I oto zobaczyłem kiedyś mijającą mnie Frankijkę, która obyczajem kobiet frankijskich chodziła po bazarze bez zasłony. Podeszła do mnie, chcąc kupić len, i wtedy ujrzałem w niej tyle urody, że aż mi się rozum zaćmił. Sprzedałem jej trochę lnu nie zwracając uwagi na małą cenę, a ona go wzięła i odeszła. Następnego dnia znów przybyła i znowu sprzedałem jej trochę lnu, jeszcze mniej za to biorąc niż za poprzednim razem. I potem przychodziła ciągle, poznawszy, żem ją sobie umiłował. A miała ona zwyczaj chodzić w towarzystwie jakiejś starej niewiasty i raz powiedziałem do tej starej: „Zaprawdę, ogromnie tę dziewczynę pokochałem. Czy nie miałabyś jakiegoś sposobu, bym się z nią mógł połączyć?” Stara odparła: „Znajdę dla ciebie sposób, ale musi to pozostać tajemnicą pomiędzy nami trojgiem, to znaczy pomiędzy mną, tobą i nią. A poza tym musisz na to wydać pieniądze.” 

środa, 9 maja 2018

Opowieść o zaślubinach Badr Basima syna króla Szachrimana

KSIĘGA 1001 NOCY

Opowieść o zaślubinach Badr Basima, syna króla Szachrimana, córką króla Samandala


Prawią, o królu szczęśliwy, że w dawnych wiekach, w zamierzchłych czasach i epokach żył w ziemi Persów król, Szachrimanem zwany, mający siedzibę w Chorasanie. I miał on sto nałożnic, ale przez całe życie żadna z nich nie obdarzyła go synem ani córką. Gdy myślał o tym pewnego dnia, zasmucił się wielce, oto minęła bowiem większa część jego życia, a on nie miał potomka, który by odziedziczył jego królestwo po nim, tak jak on je odziedziczył z dziada pradziada, i z tego to powodu opanował go dotkliwy smutek i żal. I gdy tak siedziakiedyś, podszedł do niego jeden z mameluków i rzekł: „Panie mój, u bramy stoi kupiec z niewolnicą taką, że nie ma nad nią piękniejszej.” Król powiedział: „Wprowadź tego kupca niewolnicę.” Gdy weszli, król zobaczył, iż dziewczyna jest niczym włócznia Rudajni, spowita w jedwabny izar złotem haftowany. Kupiec odsłonił jej twarz, a w komnacie aż pojaśniało od blasku jej urody Włosy w siedmiu puklach spływały jej aż po bransolety na nogach, niczym końskie ogony, była czarnooka, w biodrach szeroka, cieniutka w pasie, taka, iż zda się, sam jej widok mógł uzdrowić chorego lub ugasić ogień palący spragnionego. A poeta tak to opisuje w swych wierszach:

Doskonała jest spokojem i godnością.
Pokochałem ją, gdym poznał jej urodę,
Niewysoka jest i nie jest niska nazbyt,
Ale izar jest za wąski dla jej bioder.
Między małym i wysokim jest w pośrodku,
Ni wyniosłość, ni przyziemność jej nie szpeci.
Włos jej spływa do bransolet u jej pęcin,
Ale twarz wśród czarnych pukli jak dzień świeci.

wtorek, 3 kwietnia 2018

Munir Voss - przewodnik odosobnień sufickich

Munir Voss - Sufi, Murshid, Duchowy Przewodnik 

i przewodnik sufickich odosobnień - odszedł do wieczności


Z głębokim smutkiem i żalem zawiadamiamy, że w dniu 15 marca 2018 odszedł do wieczności jeden z największych i najbardziej znanych europejskich sufickich derwiszów, przewodników odosobnień i wspaniałych sufickich nauczycieli (murszidów) - MUNIR VOSS (Munir Voß). To bardzo smutna to wiadomość szczególnie dla tych, którzy poważniej traktowali suficką ścieżkę duchowego rozwoju, podejmując okresowe intensywne praktyki odosobnieniowe poszcząc i milcząc. 

środa, 1 listopada 2017

Opowiesc o przygodach Alego az-Zajbak z Kairu

Księga 1001 Nocy

Opowieść o przygodach Alego az-Zajbak z Kairu


Co się tyczy Alego az-Zajbak, to był on łotrzykiem w Kairze, za czasów Salah ad-Dina al-Misri, człowieka, który był w tym mieście naczelnikiem dywanu i miał do swych rozkazów czterdziestu ludzi. Podwładni Salah ad-Dina al-Misri urządzali zasadzki na łotrzyka Alego w nadziei, że w nie wpadnie, ale gdy go szukali, zawsze okazywało się, że umknął, tak jak umyka żywe srebro. I dla tej przyczyny przezwali go Ali az-Zajbak al-Misri. Pewnego dnia siedział ów łotrzyk Ali w swej siedzibie otoczony swymi ludźmi – a serce miał pełne smutku i pierś ściśniętą. I ujrzał go strażnik owej siedziby, gdy tak siedział z zasępioną twarzą i spytał: „Co ci jest mistrzu mój? Jeżeli masz pierś ściśniętą, przejdź się po Kairze! Zaiste, opuści cię smutek, gdy pochodzisz po bazarach.” Wstał tedy Ali az-Zajbak i wyszedł na przechadzkę po Kairze, ale jego troska i smutek powiększyły się jeszcze. Przechodząc koło winiarni, pomyślał więc sobie: „Wstąp i napij się.” 

Gdy wszedł, ujrzał w winiarni ludzi siedzących w siedmiu rzędach i rzekł: „Gospodarzu, chciałbym być sam!” I posadził go szynkarz w oddzielnym pokoiku, przyniósł mu wina, a Ali pił, aż do upicia. Wówczas wyszedł z winiarni i chodził dalej po Kairze, i przechadzał się tak, aż doszedł do ulicy zwanej Darb al-Achmar, a ludzie ze strachu przed nim usuwali się z drogi. Nagle odwrócił się Ali i ujrzał nosiwodę, który dźwigał w dzbanie wodę do picia, wołając po drodze: „O Odpłacający! Najlepszym napojem jest z rodzynek wino! Najpewniejsza przyjaźń jest z lubą dziewczyną! Na najwyższym miejscu siadaj z mędrca miną!” I zawołał nań Ali: „Chodź, daj mi pić!”, a nosiwoda popatrzył na niego i podał mu dzban. Ali zajrzał do dzbana, potrząsnął nim i wylał zawartość na ziemię. Nosiwoda spytał: „Dlaczego nie pijesz?”, a Ali rzekł znowu: „Daj mi pić!” I napełnił mu nosiwoda dzban, Ali zaś wziął go, potrząsnął i wylał wodę na ziemię. To samo uczynił trzeci raz, aż nosiwoda rzekł: „Jeżeli nie pijesz, odchodzę!” Ali jednak powtórzył: „Daj mi pić.” I raz jeszcze napełnił nosiwoda dzban, i podał mu, Ali zaś wziął go i napił się, po czym dał nosiwodzie denara. Lecz ów spojrzał na Alego pogardliwie, gdyż uznał, że to mała zapłata, i rzekł: „Niech cię Allach wynagrodzi! Niech cię Allach wynagrodzi! Mali ludzie nie są wielkimi ludźmi.” Wówczas łotrzyk Ali chwycił nosiwodę za szatę i zamachnął się nań cennym mieczem, takim, o jakim mówią te wiersze:

Mieczem uderzaj przeciwnika i niech omija ciebie trwoga.
Niczego się nie lękaj więcej, prócz gniewu Stwórcy, kary Boga.
Stroń od tych, którzy wstyd przynoszą, wszak widok ich odrazę budzi,
Lecz staraj się być jak najbliżej szlachetnych i przyjaznych ludzi.